Moja wiara w ludzkość od kilku miesięcy też jest wystawiana na próbę i coraz częściej stwierdzam, że nie warto sobie szarpać na nich nerwów. Źli z natury powiadasz? Nie wiem czy czegoś w tym nie ma.
Ludzie są najczęstszym powodem irytacji :) Z czasem mozna na jeden typ ludzi się uodpornić. Też jakiś pocieszenie. Pochwal się jak książka Wałęsowej (jak dobrze widzę) się podoba :)
No mi się podobała, przeczytałam w trzy wieczory, ciekawie się czyta od tej innej strony, nie Lecha tylko właśnie Danuty. Podobało mi się też to, że ich wersje wydarzeń niczym się nie różnią. Zwykle jak dwie osoby opowiadają jedną historię, to robią się z tego dwie historie, tak różna jest percepcja człowieka ;) Generalnie myślę, że o książce fajnie napisała Agnieszka Graff w Wysokich Obcasach tutaj
Wrocław:) tak tu jest, często czuć irytację:)
OdpowiedzUsuńHeh, miastem jestem dalej zachwycona, dla mnie problem jest w ludziach, uważam że człowiek jest z natury zły, taki się rodzi ;)
Usuńteż się o tym coraz częściej przekonuję... ;/
Usuńurocza kocia pieprzniczko-solniczka (jak mniemam ;))
Uwielbiam Cię, mój Kłapouchu!
OdpowiedzUsuń:D
UsuńMoja wiara w ludzkość od kilku miesięcy też jest wystawiana na próbę i coraz częściej stwierdzam, że nie warto sobie szarpać na nich nerwów. Źli z natury powiadasz? Nie wiem czy czegoś w tym nie ma.
OdpowiedzUsuńLudzie są najczęstszym powodem irytacji :) Z czasem mozna na jeden typ ludzi się uodpornić. Też jakiś pocieszenie. Pochwal się jak książka Wałęsowej (jak dobrze widzę) się podoba :)
OdpowiedzUsuńNo mi się podobała, przeczytałam w trzy wieczory, ciekawie się czyta od tej innej strony, nie Lecha tylko właśnie Danuty. Podobało mi się też to, że ich wersje wydarzeń niczym się nie różnią. Zwykle jak dwie osoby opowiadają jedną historię, to robią się z tego dwie historie, tak różna jest percepcja człowieka ;)
UsuńGeneralnie myślę, że o książce fajnie napisała Agnieszka Graff w Wysokich Obcasach tutaj
I - nie bójmy się tego słowa - wkurwienie!
OdpowiedzUsuńwymowne lśniące ostrze...
OdpowiedzUsuń